fot. UEC

Ze względu na ostatnie wydarzenia na Białorusi, ze startu w Mistrzostwach Europy w kolarstwie torowym, które w drugiej połowie czerwca mają odbyć się w Mińsku, zrezygnowały Holandia i Niemcy. Europejska Unia Kolarska (UEC) ma podjąć ostateczną decyzję w sprawie organizacji imprezy w najbliższy czwartek.

Plany organizacji Mistrzostw Europy w kolarstwie torowym w białoruskim Mińsku od dawna budziły wiele kontrowersji. Dyskusja nasiliła się w trakcie protestów przeciwko reżimowi Aleksandra Łukaszenki. Teraz temat wrócił jak bumerang. Wszystko za sprawą przechwycenia cywilnego samolotu pod pretekstem bomby na pokładzie maszyny. Ostatecznie ładunku wybuchowego nie znaleziono, za to aresztowano opozycyjnego dziennikarza Romana Protasiewicza oraz jego partnerkę, Sofię Sapiegę.

Na wydarzenia za naszą wschodnią granicą zareagowała Unia Europejska, nakładając na Białoruś sankcje. Wspólnota między innymi zakazała przelotów samolotów białoruskich linii lotniczych nad jej terenem, zamroziła kilkumiliardowy pakiet ekonomiczno-inwestycyjny na rzecz Białorusi, o czym poinformowała Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej.

Co z mistrzostwami Europy?

Biorąc to wszystko pod uwagę, z udziału w kontynentalnym czempionacie zrezygnowały Niemcy oraz, jak donosi serwis NOS.nl, Holandia. Wątpliwy jest też udział Wielkiej Brytanii, której dyrektor wykonawczy, Stephen Park, za pośrednictwem Twittera poinformował, że w obecnej sytuacji nie wyobraża sobie organizacji mistrzostw Europy w Mińsku w przyszłym miesiącu.

Sytuację na Białorusi monitoruje też Europejska Unia Kolarska, która w związku z niedawnymi wydarzeniami wydała specjalny komunikat. Czytamy w nim, że ostateczna decyzja o losach Mistrzostw Europy zostanie podjęta na najbliższym posiedzeniu Zarządu Unii, które odbędzie się w najbliższy czwartek, 27 maja.

Oficjalne stanowisko Polskiego Związku Kolarskiego w tej sprawie najprawdopodobniej zostanie opublikowane jutro.